Symbol Wenus z pacyfką wpisaną w kółko.
Z okazji Dnia Kobiet życzę nam wszystkim końca his - torii i nastania świata bez wojen.
#peace #womenoftheworldtakeover
youtu.be/iG0MOPmofMs
Symbol Wenus z pacyfką wpisaną w kółko.
Z okazji Dnia Kobiet życzę nam wszystkim końca his - torii i nastania świata bez wojen.
#peace #womenoftheworldtakeover
youtu.be/iG0MOPmofMs
Od 6 lat nie było dnia, żebym nie marzyła o tym, by nauczyć się Ableton Live i nadal o tym marzę. Słucham ciągle muzyki elelektronicznej tworzonej przez kobiety i chciałabym być taka jak one. Poświęciłabym się temu całkowicie.
Dlaczego mam marzenia powyżej swoich kompetencji intelektualnych? :(
Trzeci przypływ już do odsłuchu, kiedykolwiek, jeśli zechcesz.
radiokapital.pl/shows/przypl...
🧜♀️
Tak się jaram tym kwietniowym koncertem Zanias, że nie wiem, co mam ze sobą zrobić do tego czasu. Znaczy wiem, przetrwać zimę, mieć kiepski humor w 41 urodziny, zrobić dwa zamknięcia miesiąca w korpo, uczyć się hiszpańskiego, mimo, że nigdy nie poznam nikogo do konwersacji. Takie tam życie.
Grafika audycji "Przypływy czułości". Na obrazie Margetsona "A Water Sprite of Siren", syrena wynurza się z wody i woła do Ciebie.
"Io ti voglio nel profondo del mare...
...se mi vieni a trovare"
radiokapital.pl dziś o 19.
Czy odpowiesz na zew syreny?
Wróciłam do Radia Kapitał z nowym programem. Bardziej wokół muzyki, niż o muzyce, ale co to jest za muzyka! Na pierwszy odcinek akwarelowy, przesycony tęsknotą art pop, przyniesiony z głębin oceanu czułości.
Tutaj oddychamy pod powierzchnią, dajcie się zabrać.
🧜♀️
radiokapital.pl/shows/przypl...
Si tú no existieras, musiałabym sobie Ciebie wymarzyć, ale nie wiem, czy wystarczyłoby mi wyobraźni, Jorge.
Cztery nowe piosenki na ciągłej repetycji, a tę kocham najbardziej. Jest tak bardzo *moja*, że biorę ją sobie na własność. Otwieram serce i przepadam. Kocham.
youtu.be/ZNtSmNhU98A
Chciałabym się pośmiać z koalicyjnej "lewicy", ale jest ona tak żałosna, że nawet Koalicja Obywatelska wygląda przy niej na mniej niepoważną i śmiać się nie mam siły. Jak im nie wstyd pluć nam w twarze tymi "związkami nieformalnymi"?
Chopin ma tę moc, że nawet kiedy bierze mnie na serbskie turbofolki, które w dość istotnym wymiarze współtworzą moją strefą komfortu i skłaniają ku całkiem nieoczywistym refleksjom na temat własnego miejsca w tym świecie, to jednak przełączam na transmisję Konkursu z Filharmonii Narodowej.
To inne rejony, ale momentami przychodzi mi do głowy King Crimson z okolic "Red", takie to dobre.
Ten zespół zrobił na mnie swego czasu spore wrażenie serią wybitnych epek, a ich tegoroczny debiut w formacie LP odebrał mi mowę. Nie kojarzę drugiej kapeli w obecnych czasach, która noise-jazzowe łamańce tak pięknie potrafiłaby przesycić hiperwrażliwym liryzmem.
open.spotify.com/album/6wymdo...
Dokument o trwającej od listopada, pokojowej, serbskiej rewolucji, na czele której stoją studenci. Polecam gorąco. #Pumpaj
youtu.be/h3t4EiRYzHM?...
Mój związek emocjonalny z muzyką Big Thief jest bardzo zmienny i zależny od czynników, których nie potrafię nazwać, ani opisać, ale tegoroczny album zabiera mnie bardzo. Przepadam cała w jego odmętach. Tak mi dobrze, tak czule, tak bezpiecznie, jak w wymarzonych objęciach.
youtu.be/LWeNXOzPApY?...
Nie będę miała wnuków, ale młodymi ludziom pochwalę się za 30 lat, że widziałam Fontaines D.C. na żywo, u szczytu ich kariery i że ta dzisiejsza, ta ich muzyka jest nawet ciekawa, ale... ;)
Jestem szczęśliwa, że żyję w ich czasach. Nie zamieniłabym się na inną epokę.
youtu.be/PQQbWOrKkWA?...
To u mnie będzie czas na gotyk i doom, jak zwykle Type O Negative, Tiamat, ale zamierzam poczynić jakieś odkrycia w tych nurtach, bo zaniedbałam zupełnie ;)
A Nirvana u mnie nie zależy od pory roku, czasem włącza mi się potrzeba i znów jestem dziewczynką z warkoczykami ;)
Ciekawe, że po czterdziestce wróciłam do czegoś, co było moim nastoletnim doświadczeniem. Czy Wy też przechodziły/liście coś takiego?
Wróciłam do metalu na dobre i zasłuchuję się dzisiaj w Altar of Plagues. Omg, co to był za zespół!
Znalezienie własnego brzmienia w tym ciężkim oceanie nie jest łatwe, do wielu wykonawców nie mam serca, lo-fi nie zgadza mi się z blackiem, ale kiedy już wyłowię coś "mojego", to przepadam całkiem.
Usłyszałam dziś w radiu "Music" Madonny i pomyślałam sobie, że wiek XXI mógłby się nigdy nie zacząć, przynajmniej dla mnie.
Ale skoro żyję te 25 lat później, to w takim rytmie żyć będę, yo.
youtu.be/Sdz2oW0NMFk
Kiedy sobie zmienię tekst refrenu na "sans contrefaçon, toujours sans garçon", to czuję się w tej piosence jak w domu 🧜♀️
Przy okazji jest to wspaniały singiel, jeden z moich ukochanych ejtisów, a ejtisy kocham najbardziej.
youtu.be/d03wJOgoq1k
Idę na Gojirę, idę na misterium, idę na mój ulubiony metal band.
Jaram się!
Wiem, że nie powinno tak być, ale w obliczu ludobójstwa w Gazie, polityka krajowa i międzynarodowa traci dla mnie znaczenie. Koniec końców, elity "demokratycznego" Zachodu zapiszą się w historii jako niemi świadkowie, współsprawcy i sprzymierzeńcy syjonistycznych zbrodniarzy.
Gardzę nimi wszystkimi.
Te perseidy to ściema, byłam wczoraj i nic nie spadło.
Zorza podobnie, nie nabiore się już na tę całą astronomię.
Tylko lisy dokazywały, są to wspaniałe zwierzęta, chciałabym mieć lisa w domu ;)
No to super, bo w mediach piszą o tej wczorajszej nocy w stylu "jedyna taka magiczna noc w roku", a ja wczoraj miałam siłę jedynie na park osiedlowy, gdzie było zbyt jasno ;)
Dzisiaj pójdę s jakieś leśne ostępy ;)
Hej astrokrejzole, pytanie od dziewczyny, która marzy, by zobaczyć choćby jedną spadającą gwiazdę.
Czy dzisiejszej nocy mam jeszcze szansę na najczulszy pocałunek wszechświata, czy dzień po maksimum nie zaznam choćby jednego?
Ok, Mateusz Borek też nie potrafi poprawnie wymówić nazwy klubu CYRWENA ZWEZDA. Nie cwana, nie cwena. Cyrwena.
Bynajmniej nie kibicuję temu klubowi, jako slawistkę mnie to boli.
Po koncercie Maríi José Llergo na off festivalu znowu mam w sobie ten smuteczek, że nigdy nie będzie mnie stać na podróż do Hiszpanii i że nie znam języka hiszpańskiego, bo nie stać mnie na kurs.
Praca w korpo przy kredycie to za mało, zastanawiam się, czy nie pójść jeszcze na pół etatu do żaby.
Reżim robi EXPO 2027, czyli zadłuża kraj na dziesięciolecia, niszczy środowisko naturalne, tworzy cieplarniane warunki dla korupcji, zawłaszcza ziemię pod place budowy na niewyobrażalną skalę.
Studenci protestują i robią dziennikarską robotę. Eng subs.
#Pumpaj i podaj dalej
youtu.be/k_4DJNjt-uE
Jestem fanką Ewy Pajor zarówno kiedy gra w piłkę, jak i kiedy śpiewa hymn.
Gdybym była nastolatką, miałabym jej plakat na ścianie i chciałabym być jak ona!
A jak już jesteśmy przy strachach, to polecam świetny tekst o innej fobii i przypominam, że transki nie są zainteresowane randkowaniem z transfobkami.
wyborcza.pl/magazyn/7,12...
Strach przed migrantami dotyka przede wszystkim ludzi, którzy nie obawiają się przemocy ze strony własnych rodaków. To wielki przywilej i jeszcze większa naiwność.