Przypomniała mi się dawno nie istniejąca czydomaniewskastoi.pl
Przypomniała mi się dawno nie istniejąca czydomaniewskastoi.pl
Ale jest ojciec zastępczy, przygarnie
#najlepsze
Dotarłaś na koniec internetu!
Szlauchta
#słowanaopak
Dobry
A, racja, to w drugą stronę ;-)
A, to blisko, tuż za rogiem, przy kwiaciarni "Czułość" ;-)
👊
Doświadczyłem uroków tegoż, przysłuchiwałem się kadrze, rozmawiałem. Ukułem swoją definicję wojska: Sybir Człowieczeństwa. Wszystko co się tam dzieje wyniszcza istotę człowieka, i to rękoma samych ofiar.
Ale są i tacy, co potrafią stawić opór.
Żaden nie powinien ginąć dla widzimisię jakiegoś chuja.
Nie wiem. Możliwe. Nie mam wiedzy, używam wyłącznie chłopskiego rozumu w tym temacie ;-)
Rel!
Imho to bardziej problem zakresu poszukiwań.
Drzewiej mogłaś poznać typa w szkole, w pracy, w instytucjach, na imprezach.
Dziś możesz szukać dowolnie, co dla mózgu znaczy, że książę tak jest, tylko musisz być cierpliwa.
W innych czasach myślę, że ideał księcia się wypalał i łatwiej było o decyzję.
Tak btw to jest zapewne powód, dla którego nie wyślemy wojska w ramach sił stabilizacyjnych do Ukrainy.
Ruskie zaraz zwęszą okazję i np. walną rakietką zabijając naszych, i:
1. Rząd w dupie, bo wysłał.
2. Rząd w dupie, bo zareagował:
a) za słabo
b) za mocno
c) nie zareagował
Ot, co.
A teraz to
To zagrywka polityczna. Wskazać że gdzieś jest zagrożenie i wysłać tam wojsko. Wychodzisz na zatroskanego, dobrego zarządcę.
Najbardziej wkurwia mnie, że żołnierzy traktuje się (też w PL) jako zasób polityczny. Ludzi, którzy w razie wu będą tracić (i odbierać) życie przez rozgryweczki polityków.
Nie wyślą, bo zginą madziarscy chłopcy i z tym to już tow. Orbanowicz już sobie nie poradzi - Węgrzy umieją się zbuntować, tylko w obecnych czasach decyzje polityczne nie są wystarczająco silne by naród prawdziwie wzburzyć. Ale jak dołożyć do tego zabitych w cudzej wojnie, to jebnie.
Zaświadczam, że odczucie bycia znienawidzonym przez Ciebie jest o wiele milsze, niż bycia przez kilka osób (wszyscy chyba mamy takie?) lubianym.
Ruski rok minie, zanim to zrozumiem!
Nasze służby trzymają go w szachu.
Ja się z tobą zgadzam, że na to zgody nie ma!
A to mi teraz gra
And now you know
Zostaw. Mamy ajatollaha w domu.
W sumie
Myślę, że on nie ma jaj na inwazję lądową. Prędzej każe sojusznikom bo on przecież zrobił swoje i zakonczył siedemnastą wojnę (oraz by mieć dźwignię do wyjścia z NATO, bo żodyn EU kraj armii tam nie wyśle).
Dokładnie tak samo, jak villadżerzy z Minecrafta!
Tadaaa!
Dobry