Miło widzieć, jak Pokemony łączą pokolenia :
Czterdziestoletni stary w okolicach 1996 roku widzący jak jego dziecko jara się Pokemonami: co to ma być za gówno?
To samo dziecko trzydzieści lat później widzące jak jego latorośl jara się zapowiedzią poksów z nowej generacji: co to ma być za gówno?
"Droga Jodie" z dwoma nominacjami do Podziemnych Kocurów <3
Czy prompt do tego slopa brzmiał "Poproszę o babkę, które leci na smoku i robi to z jednym palcem w dupie"? Bo chyba to właśnie dzieje się z tą drugą ręką.
Odpaliłem sobie z ciekawości kompilacje jakichś "40 hz Binaural Beats for Focus" i już chyba teraz wiem, czemu za młody dobrze mi się zasypiało w towarzystwie szumu włączonego kompa
Bo już nie trzeba iść do kina, aby mieć kontakt ze swoimi ulubionymi gwiazdami, wystarczy wejść na sociale. Dlatego taki Leo ma nadal sporą moc, bo jako nieliczny trzyma się tego, że da się go zobaczyć głównie w filmach.
No nie jest, ale też wskazuje, że star power jako aktorki nie jest za duży wbrew pozorom.
Ups
kusina.beehiiv.com/p/kusi-na-ne... Pyk, odcineczek po miesięcznej przerwie wpadł.
Ogólni klimat taki, jakby ten dziwny wujek, którego trochę się boicie a trochę podziwiacie, zaprosił Was w końcu do swojej szopy wypełnionej cudami.
Werner Herzog niedawno założył sobie konto na Instagramie. Nie ma tam jeszcze za dużo, ale jest szansa na naprawdę złoty kontet, bo już można zobaczyć jak przedstawia warsztat i wędzarnie zaprzyjaźnionego kowala lub opowiada o swoim czekanie, którego używał podczas kręcenia jednego z dokumentów.
Szczególny uśmiech ślę do @sldz.bsky.social, bo to on chyba najczęściej wspominał, że warto tego RSS ogarnąć.
Klasyk - pół roku chciałem to zrobić, a ogarnięcie zajęło 5 minut. Jeśli ktoś chce wsadzić sobie mój newsletter do swojego feeda RSS to może to zrobić za sprawą o tego linku.
A przy okazji, muszę pamiętać, aby znowu zacząć coś pisać na BS.
Trochę to trwało, ale w końcu uruchomiłem sklepik, w którym można kupić "Drogą Jodie", czyli komiks mój i Falauke.
W kinie to jednak robi olbrzymie wrażenie.
Wpadła mi do głowa sucharkowa scena dla tych, których irytuje jeden z częstszych popkulturowych błędów.
- Nice to meet you, Mr. Frankenstein.
- Oh stop, Mr. Frankenstein is my maker. Call me Monster
Muszę pamiętać, aby wrzucać tu linki do newslettera, bo średnio regularnie mi to wychodzi. W sumie inne rzeczy też by wypadało tu wrzuczeć częściej.
Za to show kradną Pierce Brosnan i Helen Mirren jako małżeństwo trzesące mafijną familią. Pięknie się ogląda to ich płynne przechodzenie w byciu uroczymi staruszkami a bezlitosnymi bandytami. Cały sezon do obejrzenia na Skyshowtime.
"Strefa gangsterów" - niby nic nowego w temacie, ale zrealizowane wybornie. Równie ważna co wojna gangów jest tu toksyczna walka o rodzinną akceptacje. Hardy w swoim standardowym trybie, co zawsze spoko choć trochę człowiek przywykł.
"Droga Jodie..." wylądowała w sklepie Gildii. To obecnie najszybszy spsoób, aby kupić komiks mój i Falauke.
Podobno w USA będzie można w tym tygodniu kupić bilety na "Odyseję" Nolana, bo kina wierzą, że film wyjdzie już w przyszłym roku. Takie zaufanie w adaptację opowieści o tym, że niektóre rzeczy "lekko" się opóźniają to proszenie się o kłopoty :v
"Hellboy: Wzgórza nawiedzonych" to film zrobiony czasami na poziomie pół-amatorskim i dużo w nim padaki ALE jednocześnie jest to najbardziej hellboyowa adaptacja Hellboya, a horrorowa taniość tu bardzo pasuje. Dla cywili pewnie nie strawne, ale dla fanów komiksów jednak warte zobaczenia.
To oczywiste, ale jakim spiskiem wytłumaczą sukces komercyjny?
"Superman" Gunna zbiera super oceny od widzów i zarobił 21 milionów dolców na samych pokazach przedpremierowych. Chłopy od "Go woke go broke" mają przed sobą kilka trudnych dni, ale wierzę, że pewnie odnajdą jakiś fikołek logiczny, który pozwoli im spać po nocach.
Ciekawe czy pisząc słowa "A potem sobie śpią. Dziewczyna, pan i brąz" Jacek Cygan z uśmiechem wspominał żart o jeżyku.
Diablo IV w tym miesiącu w ramach PSplusa to se ściągłem. Rozegrałem pięć godzin i się zastanawiam, czy ta gra robi się kiedyś ciekawsza. Lubię odmóżdżającą rozrywkę, ale tutaj powoli odczuwam obumieranie. Ciekawe czy po prostu taki rodzaj gameplayu już mnie tak nie robi, bo kiedyś serię kochałem.
Ludzie w komciach mówią, że jednak jak Tede.
Zapraszam na newsletterka po raz 19. Twardo cisnę i nie mam zamiaru zwalniać.
A to zapodaj, sczituję i będę wspomniał to jako zwycięstwo własne :p
Ja jak zobaczyłem drugą fazę to stwierdziłem, że nie muszę sobie już nic udowadniać XD